Skup się w otoczeniu chaosu

Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić. Uwielbiam noce i wczesne poranki. Ten tekst powstaje o godzinie czwartej, jednak zbieram się do niego od dwóch dni. Jest przecież tyle rzeczy do zrobienia na tym pięknym świecie. Tych, których oczekuje ja sam oraz tych, których oczekują ode mnie wszyscy inni.

Dzisiejsza opowieść będzie opowieścią o sile skupienia. Dlaczego noce i wczesne poranki? Bo wtedy jestem w większości przypadków sam ze sobą. Nikt nie dzwoni telefonem, domofonem, nikt też słowem nie odciąga mnie od działania – ludzie śpią i w większości śnią swój sen lub odpoczywają. Ja tworzę swój. Właśnie w nocy i we wczesnej porze nowego dnia.

Myślimy, że jesteśmy wielozadaniowi, jak nowoczesne systemy operacyjne w komputerach. Może i jesteśmy, bo w jednym czasie możemy iść, rozmawiać, zapamiętywać, obserwować, czuć, zbliżać się, oddalać. Nie jesteśmy jednak w stanie w tym samym czasie napisać dwóch różnych tekstów, wypowiedzieć dwóch różnych słów, podskoczyć i jednocześnie iść. Nie jesteśmy w stanie. Aby zrobić jedną czynność musimy niestety zatrzymać drugą. Wtedy też efektywność spada.

Uruchamiam komputer. W głowie tańczą mi jeszcze świeże myśli. Na start odzywa się skype. Dwie wiadomości. Z automatu uruchamiają się portale społecznościowe. Są nowe maile na kilkunastu skrzynkach. Doskakują wiadomości z kanałów RSS. Wstydliwie i na wykończeniu gg przypomina mi o jeszcze kilku ważnych wydarzeniach. Program powiadamiający również pokazuje, że istnieje. Szybkie zapoznanie się z aktualnymi wydarzeniami – przysłaniane dziesiątkami reklam. Tyle elementów odciąga naszą uwagę, a większość osób śpi. W dżungli nie ma reklam Coca Coli, na dziewiczych plażach (niestety w coraz mniejszej ilości) też ich nie doświadczysz. Jesteś tylko Ty oraz ludzie, których wybrałeś lub wybrała losowość.

Przejdź się ulicą – zobacz, co dzieje się dookoła. Dziesiątki, setki, a przy dłuższej trasie nawet tysiące reklam atakuje Ciebie z każdej strony. Już nawet w samolocie nie jesteś bezpieczny – przecież gazetki samolotowe również zawierają reklamy. Każdy chce Tobie coś sprzedać, każdy pragnie Twojej uwagi. Twój mózg atakowany jest milionami bodźców. Jak się czujesz w tym chaosie? Zmęczony?

Zmęczenie widać również po wyścigu w galeriach handlowych, chociaż tutaj wchodzi w grę również drastycznie wpływające na człowieka sztuczne światło, ale nie o tym przecież mowa, więc…

…do rzeczy – brak skupienia zabija Twoją kreatywność i w najlepszym przypadku odkłada w czasie wykonanie czegoś, w najgorszym nigdy do wykonania tego czegoś nie dopuści.

Jak więc odnaleźć się w tym cholernym chaosie? Bywały dni, w którym „zwieszałem się” na wirtualnej rzeczywistości. Pod ich koniec myślałem, że zrobiłem tak wiele, a jedynie straciłem wiele, zbyt wiele czasu. Teraz przez godzinę efektywności skupienia jestem w stanie wykonać więcej, niż przez tydzień. Skupiam się na jednym działaniu. Wyciszam telefon i odbieram go oraz oddzwaniam w ściśle wyznaczonych godzinach. Świat się nie skończy, jeśli zniknę na kilka godzin, bowiem on będzie dalej. Nie obawiaj się o niego, zacznij obawiać się o siebie. To zdecydowanie zdrowsze.

Unikaj podczas pracy facebooków, nk czy innych społecznościówek. Nie znikaj w swojej skrzynce pocztowej, sprawdzaj maila kilka razy dziennie. Wyłącz powiadomienia. Zniknij z czatów (jeśli jesteś – prowokujesz do rozmowy, nawiązania kontaktu). Opuść komunikatory. Zacznij działać i realizować swoje zadania krok po kroku. Po jednym, nie dwa, nie trzy na raz. Zobaczysz, że będzie się działo i będzie zabawa.

No i powstał artykuł, dzięki sile skupienia. Ave!

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
15 − 11 =