Bierzesz narkotyki?

To działanie narkotyków, niedoskonałego mózgu czy też startu w nowy tydzień? Weź pod uwagę, że jest to zupełnie nieruchomy obrazek JPG, a nie żaden GIF lub animacja Flash!!!

narkotyki

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Dwie twarze

Czy mężczyzna patrzy przed siebie czy w bok?

dwietwarze

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Weekendowy relaks 1

Mamy weekend, a więc czas zupełnego relaksu, dlatego poniżej porcja WIĘCEJ, niż DOWCIPÓW 😉

Neil Amstrong na Księżycu: 5 zdjęć
Przeciętna nastolatka w Starbucksie: 47 zdjęć

Putin zadeklarował, że nie będzie powstrzymywał protestów w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi pod warunkiem, że będą się one odbywały w wyznaczonych miejscach. Na przykład na Ukrainie.

Od lat nie miałem dziewczyny. W końcu postanowiłem to zmienić i spontanicznie spytałem uroczą kelnerkę o numer telefonu. Żona się wściekła.

Dzisiaj w pracy nie było Internetu przez dwie godziny. Wypiliśmy całą kawę. Porozmawialiśmy. Poznaliśmy się.

– Panie Doktorze, czy są już wyniki analiz? Umieram z ciekawości.
– No, nie do końca z ciekawości…

– Jesteś ze mną tylko dlatego, że mój ojciec zostawił mi milion dolców.
– To nieprawda. Byłabym z tobą niezależnie od tego, kto zostawiłby ci milion dolców.

Wszyscy są potrzebni. Bez mężczyzn nie byłoby sztuki, nauki czy techniki. Bez kobiet nie byłoby obiadu.

Używanie Linuxa to jak golenie się brzytwą.
Używanie Windowsa to jak golenie się golarką elektryczną.
Używanie Mac’a to jak golenie się kulą do kręgli.

Ostatnio trafiłem w radiu na IX Symfonię Beethovena, po której puścili jakiś nowy kawałek Pitbulla. Przypomnijcie mi proszę, który z nich ogłuchł?

Gdy po świątecznym obżarstwie zapalisz papierosa, otworzysz zimne piwko i włączysz Xbox’a pomyśl chwilę o tych, którzy nie mają tyle szczęścia. O tych z żoną i dziećmi.

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Nigdy się nie doczekasz…

…jeśli czekasz na tę idealną chwilę, aby spełniać marzenia. Ona nie nadejdzie. Dlaczego? Bo już nadeszła. Teraz jest najlepszy czas. Właśnie w tej chwili. Nie wczoraj, nie jutro. Teraz. Spełniaj marzenia, bowiem nawet największe rzeczy zaczynają się od tego pierwszego kroku. Just do it!

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Cegły doktora czy studenta?

cegły

Dzisiaj będzie nieco inaczej. Zbliża się weekend. Czas na rozluźnienie dla Twojego mózgu, a więc dzisiaj całkiem sprytna zagadka. Czy znasz odpowiedź na każde pytanie?

Profesor zapytał Studenta: Samolotem transportowano 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na jego pokładzie?

Student: To dziecinnie proste! 499.

Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić w trzech krokach słonia w lodówce?

Student:
1. Otworzyć lodówkę,
2. Umieścić słonia,
3. Zamknąć lodówkę.

Profesor: Następne. Jak w czterech krokach umieścić jelenia w lodówce?

Student:
1. Otworzyć lodówkę,
2. Wyciągnąć słonia,
3. Wsadzić jelenia,
4. Zamknąć lodówkę.

Profesor: Doskonale, a więc czas na następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego?

Student: Jelenia, bo jest w lodówce 😉

Profesor: Super, w takim razie kolejne: Czy babcia może przejść przez bagna, na których żyją krokodyle?

Student: Oczywiście, że może. Przecież krokodyle są na urodzinach u lwa.

Profesor: Niesamowicie, a więc ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak to się stało?

Student: Hmmm, eee, nie wiem, hmmm, utonęła?

Profesor: No i w tym miejscu oblałeś Studenciku. Czy cegła coś Ci mówi?

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Mózg zwariował, a świat zatańczył

Niniejszy film inauguruje zupełnie nową kategorię SamcaAlfa.eu – Mózg na wakacjach. Pojawią się w niej materiały, które zaskoczą Ciebie mocniej, niż się tego spodziewasz.

Na początek usiądź wygodnie w fotelu. Uruchom poniższe video i wpatruj się w środek od początku, aż do końca. Jak tylko film się skończy rozejrzyj się na boki, a Twój świat zatańczy nie tylko Twista.

Uwaga!!! Film zdecydowanie odradzany Epileptykom…

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Dlaczego ja? Bo dlaczego nie…

 

Jak często zadawałeś sobie pytanie rodem z paradokumentalnego serialu telewizji Polsat z jakże kulawą grą aktorską „Dlaczego ja?” lub też „Dlaczego mnie?”, „Dlaczego teraz?”, „Dlaczego znowu?”.

Zapytam otwarcie: Dlaczego nie?

Przez całą naszą drogę przechodzimy sami od początku do końca. Oczywiście w naszym życiu stale pojawiają się ludzie, miejsca, wydarzenia. Nie zmienia to faktu, że większość naszego życia spędzamy z własnymi myślami w otoczeniu samych siebie. Kiedy zamykamy oczy podczas snu, kiedy wybieramy się do toalety czy też golimy brodę lub w przypadku kobiet nogi – nie zabieramy kompanów, ale zawsze zostajemy z myślami, one nas nigdy nie opuszczają, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi.

Życie to fantastyczna wypadkowa losowa i składa się z ciągu bardziej lub mniej fortunnych zdarzeń. Uwielbiam ten moment, kiedy powtarzam, że już mnie pewnie nic nie zaskoczy, a chwilę później pojawia się coś, co powoduje upadek na kolana, mimo, iż siedzę na wygodnym fotelu. To dzięki temu jest ciekawie, bowiem to nieprzewidywalność życia sprawia, że jest ono tak fascynujące. Często (szczególnie, kiedy oglądamy tv lub słuchamy – czytamy historie otoczenia) wydaje się nam, że to nas nie dotyczy, że jest to bardzo odległe, sciene fiction, abstrakcyjne, nierealne, dalekie. Okazuje się jednak, że dłuższą lub krótsza chwilę później to coś pojawia się w naszym życiu.

Kiedy byłem jeszcze w liceum wydawało mi się, że homoseksualizm to zjawisko pojawiające się jedynie w serialowym „Jeziorze marzeń”. Do dzisiaj pamiętam, w jak dużym szoku byłem, kiedy jeden z dwóch kolegów z klasy okazał się być po drugiej stronie mocy. Jestem tolerancyjny, jednak w tamtym czasie zjawisko to wmurowało mnie w chodnik bardziej, niż najznakomitszy murarz. Wtedy zrozumiałem, że naturalną koleją naszego życia są smutki i radości, powroty i rozstania, narodziny i śmierć, czarne i białe. Wszystko bowiem, co może się wydarzyć w życiu kogoś innego, może również wydarzyć się w naszym.

Dlatego, kiedy w naszym życiu wydarza się coś niezbyt ciekawego skupmy się na znalezieniu rozwiązania, aby problem stał się wyzwaniem, a przestał być problemem. Przecież płakanie nad rozlanym mlekiem nic nie da. Szkoda czasu na analizowanie, czegoś co było, czego zmienić się nie da, a pochłania naszą cenną energię. Przetrwamy. Przecież jak ktoś kiedyś powiedział „dostajemy tyle, ile potrafimy unieść, udźwignąć – ni mniej, ni więcej”. Tak, więc zawsze damy radę!

Przypomnij sobie z perspektywy czasu sytuacje, które wydawały się bez wyjścia, a które zakończyły się i happy i endem 😉 Jak małe wydają się teraz? Zdecydowanie mniejsze, niż w momencie, kiedy pojawiały się w Twoim życiu.

Wczoraj w artykule „Czy byłbyś sobą, mogąc być każdym?” zadawałem pytanie czy byłbyś sobą, mogąc być kimkolwiek. Poszerzę ten wątek i zadam kolejne: Czy obejrzałbyś film ze swojego życia? Czy byłaby to komedia, sensacja, opowieść motywacyjna czy może horror lub dramat?

Przy okazji filmu, który jak wiemy zawsze jest odgrywany, zadaję kolejne: Ile w Twoim życiu jesteś prawdziwym sobą? Anią, Maćkiem, Krzyśkiem, Olą, Pawłem czy Adrianem? Ile czasu zajmuje Tobie bycie kimś innym, kogo nawet nie lubisz?

Już przy okazji „Makbeta” William Shakespeare stwierdził, że „Świat jest teatrem, aktorami ludzie”.

Ile jest w Twoim życiu sztuki aktorskiej, ile udawania, sztuczności, a ile prawdziwego Ciebie?

Osobiście lubię oglądać filmy. Natomiast jeden z moich kolegów powiedział mi kiedyś, że on nie ogląda telewizji i nie ma konta na Facebooku, bo żyje własnym życiem i je tworzy. Jego życie to jego film.

Żyje na sto procent. Nie ogląda kogoś i nie ogląda innych. Ogląda siebie…

Tym pięknym akcentem zapraszam do kolejnych przemyśleń, życząc niesamowitego dnia!!!

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Gdyby MOŻE nie istniało…

…czyli siła wymówek. Zamień MOŻE w ZROBIĘ TO lub TERAZ. Zniszcz siłę wymówki. Przekształć energię, którą wykorzystujesz do stworzenia odpowiedzi na pytanie DLACZEGO CZEGOŚ NIE ZROBIŁEŚ na ZROBIENIE TEGO!!!

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Upadając w górę…

upadajac

Czy można upaść w górę? Zdecydowanie nie, przecież wtedy sens wzlotu byłby żaden.

Podążając za definicją upadania w Słowniku Języka Polskiego znajdziemy cztery interpretacje:
„1. momentalnie, mimowolnie zmieniać pozycję ze stojącej należącą; przewracać się;

2. tracić na znaczeniu, kończyć się fiaskiem;

3. bankrutować;

4. nie dochodzić do skutku”.

Jak już upadniesz to tylko od Ciebie zależy czy się podniesiesz. Nie mam na myśli w tym wypadku upadku moralnego, a jedynie upadek materialny. Ten moment, w którym wkładasz w dany projekt (przedsięwzięcie) nie tylko całe swoje serce, czas, ale angażujesz całkowity potencjał finansowy, jaki posiadasz. Projekt pada, a Ty padasz razem z całym przedsięwzięciem.

Rozglądasz się dookoła i widzisz, jak bardzo uszczupliło się grono „poklepywaczy plecowych”. Mimo ciężkiego oddechu i braku chęci do życia, oddychasz zdecydowanie bardziej swobodnie, bez ciężaru fałszu, dwulicowości oraz skrywanej nienawiści. To teraz poznasz człowieka w człowieku oraz przede wszystkim człowieka w samym sobie.

Kiedy z ekskluzywnych restauracji po kilkaset złotych przeskakujesz na niemoc inwestycji w przyziemnego kebaba. Nie masz niczego, a jednak masz wszystko. Doceniasz życie i każdą chwilę. Znika materialistyczna pompatyczność, ale potrzeba zapełnienia żołądka delikatnie nasuwa różne, czasem nawet bardzo dziwne myśli (Jak długo trzeba rozmaczać to krzesło, aby drewno nadawało się do zjedzenia?). W Twoim otoczeniu zostają Ci prawdziwi. Ci, którzy nie mogą wziąć nic, bo tylko NIC Tobie pozostało. To oni są prawdziwi. Podadzą rękę, zamiast podstawić nogę. Jednak są nieliczni. Jest ich bardzo mało, ale… właśnie ALE ważne, że są!

Nie życzę nikomu upadku, ale na drodze do sukcesu to bardzo częste zjawisko. Nie zawsze tendencja do ryzykownych inwestycji sprowadzi Twoją brodę drastycznie do ziemi. Nie zawsze będą to również efekty losowe lub nietrafieni wspólnicy. Zawsze jednak to będzie coś, co doprowadziło do konkretnego stanu.

Nie musisz uczyć się z nim żyć. Wyciągnij wnioski i zrób coś inaczej, bo nawet z niczego można zrobić coś. Trzeba chcieć. Wystarczy wierzyć. Przede wszystkim w siebie i w życie, a reszta zacznie sprzyjać. Zacznij od siebie, bo z pustego z tego, co słyszałem nawet Salomon nie nalewał. Nie pomożesz innym dopóki najpierw nie pomożesz sobie. Tak więc… pierwszy krok. Podnieś się i obmyśl plan. Kiedy inni płaczą w deszczu, Ty ciesz się, że możesz go doświadczyć.

Konstrukcja otoczenia jest taka, że bardziej cieszy się ono z Twojej porażki, niż z Twojego sukcesu, a to tylko dlatego, że jeśli ktoś odniesie sukces to trzeba mu dorównać. Nikt nie lubi być gorszy. Co za tym idzie trzeba zaangażować się w życie, zrobić coś więcej, a nie każdy potrafi zrobić w życiu więcej poza własnym CHCENIEM!!!

Na zakończenie moja własna definicja:

Poklepywasz plecowy – osobnik, który dla osiągnięcia określonej korzyści jest w stanie postawić Ciebie na piedestale swojego istnienia do momentu realizacji własnego zamiaru, czerpania stałego lub w najgorszym wypadku Twojego fiaska.

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Spełnione marzenia, czyli o wychodzeniu z cienia

spelnione

Kolejny raz (mam nadzieję, że nie ostatni) otwieram oczy i rozpoczynam zliczanie swoich sukcesów. Mam na imię Maciej i mój obecny wiek nie przekroczył jeszcze 32 lat. Do tej pory wydałem trzy publikacje książkowe, a czwarta stała się bestsellerem na światową skalę.

Uwielbiam swoją pracę i wykonuję ją z uśmiechem na ustach! Budzę się o 4 rano, gdyż pasja życiowa nie daje mi spać. Wieczorami płaczę ze szczęścia. Jestem jednym z najszybciej czytających ludzi na świecie (ponad 30 stron A4 na minutę ze zrozumieniem). Obecnie w całej Polsce prowadzę szkoleniowe cykle. Od trzech lat mieszkam w Dubaju, a wczoraj kupiłem dwa domy w Stanach i Japonii. Wreszcie mam ten psychiczny komfort, kiedy to pieniądze pracują na mnie, a nie ja na nie.

W ostatnim roku wdrożyłem 27 własnych innowacyjnych serwisów internetowych! Mogę realizować własne wizje 😉 Wczoraj stan mojego konta przekroczył sumę 7 miliardów nowych złotych. Na wszystkich stronach wystosowałem prośbę, aby odwiedzający Internauci przestali przesyłać mi pieniądze i podałem na nich numery kont zaprzyjaźnionych organizacji charytatywnych. Mój szofer od tygodnia jeździ nowym Lamborghini Gallardo, ten żółty kłuje w oczy, ale jest idealny na tę porę roku.

To jest to, co kocham! Walczyłem o to od samego początku. Stałem się królem na zamku i skupiam się obecnie tylko i wyłącznie na szczęściu!

Każdego dnia obdarowuję nim setki osób, gdyż uśmiech wywołuje uśmiech, a ja uśmiecham się od ucha do ucha, cały czas!!!

Mógłbym napisać, iż tak właśnie wygląda moje obecne życie. Nie byłbym jednak szczery, bowiem tylko 33 procent informacji podanych powyżej jest prawdziwych! Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby ten sen się spełnił, bo nie ma rzeczy niemożliwych!

Wystarczy chcieć, a zaraz po tym działać. Jest przecież bardzo dużo osób, które z dnia na dzień stają się milionerami, realizując pomysły z góry ocenione jako beznadziejne niewypały, niegodne uwagi!

Dlaczego stają się hitami? Bo autor, twórca projektu wkłada w nie całego siebie i nie wie o tym, że jego pomysł nie wypali!

Ktoś najnormalniej w świecie go o tym nie poinformował – dlatego się udało 😉

Ludzie, którzy realizują się w każdym aspekcie swojego życia są… ludźmi! Spójrz w lustro – masz oczy, nos, usta, uszy, dwie ręce i dwie nogi. Gratulacje – jesteś na najlepszej drodze do sukcesu, wiele osób na tym świecie nie ma tego szczęścia co Ty!

Czym różnisz się więc od nich? Dlaczego nie realizujesz marzeń? Jak iść do przodu? Jak czuć się spełnionym? Jak realizować własne cele i pomagać w realizacji celów innych?

Tego właśnie dowiesz się w moim artykułach, bo wszystkie marzenia są do spełnienia! Ruszaj, bo jeśli już się rozpędzisz to nikt Ciebie nie zatrzyma!

Łatwiej sprowokować do położenia się – osobę, która już siedzi! Tak więc nie siedź i nie stój – pędź, bo klucz do sukcesu tkwi w dążeniu do niego, a nie w samym myśleniu o nim…

Podaj dalej:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blogger.com
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Drukuj
  • PDF
  • Dodaj do ulubionych

Bezczelnie prawdziwy – motywująco skuteczny!