Archiwa kategorii: Samiec wierszokleta

P i K

Początek

Szczęście pojawienia
Fenomen poznania

Bogactwo doświadczeń
Cierpnienie z zawodu

Euforia sukcesu
Płacz zapomnienia

Koniec

…i tak minęło życie

Magnez

Magnez jest w Tobie wielki,
przyciąga ciągle mnie.

Jak jemu przeciwdziałać,
me serce tylko wie.

Więc czemu się poddaję,
zamiast uciekać stąd?

Może w Twoim serduszku,
przyjazny czuję prąd!!!

Poduszka z kredensu…

…czyli psychodeliczna wyliczanka 😉

Poduszka pełna litości
Dom pełen miłości

Burmistrz co rano wstaje
Leśnik co młode ma gaje

Piłka jest okrągła
Bramki są dwie

Człowiek się starzeje
Policzone dnie

Czarne nie jest białe
Białe nie jest czarne

Wszechświat znów wariuje
Naliczam mu karne

Teraz jednak mam przegrane
Każdy swoją bije pianę

Gdyż to wszystko jest bez sensu
Nie ująłem w tym kredensu!

Zapamiętany

STOP

aresztowany,
to niezbyt adekwatne słowo,
dlatego zmieniam

STOP

zapamiętany
w słowie,
w obrazie,
w pamięci,

na zawsze,
zapamiętany

z godnością,
z uśmiechem,
całością

a wyrażając słowem…
na zawsze,
dzięki artyście !!!

Ostatni gość

Pojawił się nie pukając,
nie wchodząc poprzez drzwi.
Tak całkiem bez zapowiedzi,
samotnie wybrawszy dni.

To gość, kiego nie lubię
i kiego nie zapraszam,
lecz, kiedy go zobaczę,
ze strachu krzyczę: przepraszam.

Bo mam to na uwadze,
iż rozejm mi przyrzeczony.
Co z tego jednak jeśli,
on mowy nie nauczony.

To gość przysłany z zaświatów,
po moje marne zwłoki.
Zwłoki, co tetnią życiem,
lecz mają chore zatoki.

Na nie się nie umiera,
on jednak ma swoje racje.
Krzyczy do mnie z goryczą,
nie będzie Cię na kolację.

Więc żegnam się z rodziną,
bo śmierci nie dam rady.
Choć nie był to gość zaproszony,
ma swoje magiczne układy.

Absurd niewiedzy

“Wiem, że nic nie wiem”,
krótkie, lecz niesamowite słowa,
podstępnie wypowiedziane przez Sokratesa,
wiele wieków temu.

Gdzie absurd?
Ukryty za przecinkiem,
bowiem nie można wiedzieć,
że nic się nie wie.

A dlaczego?
Gdyż już sama wiedza o niewiedzy,
staje się wiedzą.

A jeśli wiesz, że nic nie wiesz,
to jesteś w posiadaniu tej sekretnej wiedzy,
o własnej niewiedzy!!!

Niesprawiedliwość niepełnosprawności

Niesprawiedliwość

Oczy,
które nie widzą.

Usta,
które milczą.

Nos,
który nie czuje.

Uszy,
które nie słyszą.

Ręce,
które nie trzymają.

Nogi,
które nie prowadzą.

Niepełnosprawność,
wyrok skazujący, bez winy.

Intuicja,
szósty zmysł kojący cierpienia

oraz

Ludzie życzliwi,
stale powstrzymujący krzyk rozpaczy.

Niepełnosprawność

Drzewo życia

Spojrzałem przez okno,
by widok za nim napełnił mnie radością.

Ale nie zdążyłem,
bowiem smutek powiedział mi “dzień dobry”.

Drzewo,
które stało tu od wieków, było inne.

Jego oblicza nie zmieniła,
ni pora roku, ni moje nastawienie.

Drzewo,
które co rano machało na przywitanie swoimi gałązkami,
dzisiaj zamarło.

Było bez życia, rozdarte i skończone,
Nawet łza w oku nie przywróciła mu tchnienia.

Drzewo,
które napełniało moje życie tlenem,
umarło od spalin mojego samochodu.

Odeszło, bez pożegnania,
po ciosie zadanym przez moje dziecko.

Wyryło one na nim serce oraz napis:
“kochany tatuś”!

…my ludzie cywilizowani ;-(

Sens szczęścia

Szczęście,
czym jest,
że człowiek unosi się,
nie mając skrzydeł?

To miłość,
uczucie kochania,
lecz nie siebie,
a drugiego człowieka.

Smutek,
istnieje, lecz po co?
Czyżby przypominał,
że warto być szczęśliwym?

To obłęd,
który funkcjonuje,
aby wiedzieć,
że jest on pauzą w szczęściu.