Archiwa kategorii: Bezczelnie polecane

Przybij piątkę…

…a może nawet siódemkę, a uśmiech pojawi się sam z siebie.

Tak niewiele trzeba, aby świat dookoła Ciebie uśmiechał się w Twoim kierunku.

Uśmiechaj się w nadziei, że uśmiech ten zostanie odwzajemniony, a przy okazji, jak rewelacyjnie określił to kiedyś Gabriel Garcia Márquez „Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w Twoim uśmiechu” 😉

Zapraszam do refleksji:

Masa, czyli świadek bez korony i ciemna strona biznesu

masa

Ostatnio nadrabiam zaległości związane z publikacjami książkowymi.
Książka Artura Górskiego i Jarosława Sokołowskiego bardzo szybko stała się bestsellerem sprzedażowym minionych miesięcy. Przekonać o tym może również brak egzemplarzy recenzenckich w wydawnictwie Prószyński. Od czego jednak są księgarnie 😉

„Masa o kobietach polskiej mafii. Jarosław „Masa” Sokołowski w rozmowie z Arturem Górskim to publikacja niezbyt obszerna. Tylko 232 strony lub aż dla kogoś, kto czyta rzadziej, niż obchodzi urodziny 😉

Od zawsze ciekawiło mnie zjawisko zorganizowanych grup przestępczych oraz to, z jaką łatwością organizacje te wnikały w bezpośrednie interesy z politykami oraz pozostałymi osobami z pierwszych stron gazet. Korupcja i ustawianie ustaw, a także bycie poza prawem (sukcesywnie omijanym przez organy ścigania) pomagało im bardzo w prowadzeniu wszelkich „biznesów”.

Dlaczego ta książka wciąga? Gdyż czyta się ją bajecznie łatwo ze względu na prosty język (chociaż w niektórych miejscach jego górnolotność mocno zaskakuje). Usiadłem na chwilę do czytania i odłożyłem książkę przekraczając ostatnią jej stronę, a to świadczy o ogromnej fascynacji danym utworem.

Czy to o czym czytam nie jest przypadkiem fikcją literacką? Masa tłumaczy, że to co miał stracić już stracił, więc bez przeszkód opisuje to, czego doświadczał. Może wiele rzeczy trochę przerysował, a może tak faktycznie wyglądało jego życie. Wiele wymienianych detali pokrywa się z rzeczywistością. Część rzeczy z pewnością zachował dla siebie. Świat zorganizowanych grup przestępczych z naciskiem na towarzystwo płci pięknej to główna składowa pierwszej części „zeznań Masy”.

Kolorowa codzienność, ciemne interesy, ogromne pieniądze, alkohol, narkotyki, ściąganie haraczy, burdele, kluby gogo, dyskoteki pod kontrolą, celebryci to namiastka opowieści Masy. Kontrola najważniejszych konkursów piękności w Polsce oraz ustawianie wyników. To tylko początek tego nie mającego końca świata ciemnej rozpusty. Miss Polski, Miss Polonia, Queen of Poland, Miss Wrocławia i Miss Dolnego Śląska o tych konkursach nie zapomniał Masa. Przeczytajcie, co jeszcze pamięta i spodziewajcie się niespodziewanego…

Jak ja bardzo Like a Virgin…

likeavirgin

…bowiem odkrywanie nieodkrytego jest najbardziej niesamowite i co najważniejsze nieprzewidywalne. Nie ma idealnej mapy, są tylko życiowe drogowskazy 😉 W życiu trzeba spodziewać się niespodziewanego i o tym jest ta książka, aby z takimi sytuacjami radzić sobie bez przeszkód.

Książka „Like a Virgin” sir Richarda Bransona, bestseller The Sunday Times o idealnym podtytule „Czego nie nauczą Cię w szkole biznesu” pojawiła się na naszym rynku nakładem Wydawnictwa Studio Emka. To bardzo ciekawe, wręcz kosmicznie wciągające 372 strony, po brzegi wypełnione wartościową wiedzą.

Na całe szczęście nie jest to kolejny teoretyczny podręcznik biznesowy, a przede wszystkim praktyczny poradnik lub też poradnik wyjątkowego praktyka.

Richard nie skończył szkoły, ale założył ponad 600 biznesów w bardzo wielu różnych dla siebie dziedzinach. Część z nich sprzedał, część zamienił, część zbankrutowała, zostało około 400. W niniejszej książce odpowiada, więc na pytania czytelników z całego świata. Udziela również odpowiedzi na pytania niezadane. Taki jest właśnie Richard Branson – nieprzewidywalny.

Publikację czyta się, niczym najbardziej wciągającą książkę sensacyjną, zdobywając na każdej stronie dodatkową wiedzę. Według autora najważniejsza jest fantastyczna obsługa klienta i identycznie dobry produkt lub usługa. Reszta? Reszta też wtedy stanie się rewelacyjna.

Dlaczego warto przeczytać akurat tę książkę? Bo czyta się ją fajnie, a Richard ma wiedzę i doświadczenie. Ma również misję, aby przedsiębiorcy pomagali światu oraz lokalnej społeczności. Dla niego lokalna przedsiębiorczość tyczy się wszystkich kontynentów, ale czego oczekiwać od pioniera komercyjnych lotów w Kosmos 😉

Czas zainwestowany w niniejszą książkę to nie strata. To pełny zysk. Na dodatkową uwagę zasługuje fakt, że całość podzielono na wiele krótkich podrozdziałów, więc nie ma szans na znużenie. Polecam!!!

Publikacja dostępna do nabycia: tutaj

Uskrzydlające oferty pracy!!!

W godzinach porannych wpadła mi w ręce video oferta pracy na stanowisko grafika, tudzież graficzki. Jest to coś czego brakowało na naszym rynku. Sposób, w jaki Prezes CupSell.pl zachęca do wysłania oferty jest tak dobry, że przez chwilę sam chciałem wysłać aplikacje (pomimo faktu, że pracy nie szukam i nigdy nie szukałem). To trzeba zobaczyć. Nie jest nudno. Nie jest typowo. Jednak jest po naszemu. W podsumowaniu wykorzystam nazwę bloga mojego znajomego, bo to normalnie Pełen Kot!!!

BTW. Jeśli chcecie odwiedzić Pełnego Kota, w pełni polecam – PelenKot.pl

Teraz czas na najlepsze w wersji dla mężczyzn:

oraz w wersji dla kobiet:

Zapomniałbym o najważniejszym – w „kiblu” mają radio i dużo innych fajnych rzeczy. Polecam, gdyż nasz rynek potrzebuje koloru i aż czuć, że gdzieś tam za oknem wstydliwie zbliża się lato… Koniecznie muszę odwiedzić Prezesa, bo ta ekipa jest fajna – muszę i chcę i pewnie odwiedzę 😉

Publikacja, która irytuje…

tomek

…głównie z uwagi na fakt, że jest świetna. Otwierając paczkę od Wydawnictwa Zielona Sowa spodziewałem się czegoś mniej przyjemnego, a to był dopiero początek bardzo miłych zaskoczeń. Na pierwszy ogień trafiła publikacja Tomka Tomczyka, prawdopodobnie najbardziej znanego blogera rodzimej blogosfery „Blog.

Pisz, kreuj, zarabiaj” i jeśli czytać to, co napisał autor o tajemniczym nicku Kominek to jego słowa jedynie to potwierdzą. Nie wynika to z faktu, że co druga strona zawiera przekaz JESTEM NAJLEPSZY, ale czyta się go jak NAJLEPSZEGO 😉

Już trzecia kartka (tytułowa) zaskakuje autografem Tomka (wydawnictwo się postarało) i bardzo dobrze, książkę z autografem czyta się lepiej, a z pewnością jeszcze lepiej z dedykacją, ale na takową się nie załapałem. W sumie skoro nie wiadomo do kogo trafia książka – trudno napisać dedykacje sensowną i co najważniejsze szczerą. Taką, po której czytało by się jeszcze lepiej.

Prawie czterysta stron. Wyzwanie na miarę „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza szybko okazuje się łatwe do sprostania. Książkę czyta się bez zmęczenia – przyjemnie. Autor mówi do nas, nie do siebie. Krótkie podrozdziały przyswaja się szybciej, niż artykuły z Pudelka. Co najważniejsze mają ogromny sens – przekazują wiedzę, a nie nędzne plotki.

Nie znam osobiście Tomka Tomczyka (myślę, że w najbliższym czasie ulegnie to zmianie) jednak obserwuję go już dobrych parę miesięcy. Zawsze podąża za trendami lub też te trendy tworzy. Książka, aż buzuje pakietem know how, które od ręki lub też od nogi można przełożyć do swojej sfery bloggingu 😉

W publikacji zawarto informacje w stylu amerykańskiego snu, jak autor przemienia się z biednego blogera w blogera, którego wszyscy łakną i są w stanie jeszcze za to sporo zapłacić. To fajna opowieść. Blogujesz – przeczytaj. Nie blogujesz – przeczytaj zdecydowanie. Dwa pierwsze rozdziały wprowadzą Ciebie w ten magiczny świat słowa pisanego w Internecie, a dwa kolejne zaprezentują możliwości monetyzacji tej sfery.

Z publikacji i działań wynika, że Kominek jest profesjonalistą pełną parą – wie czego chce, robi co chce i najważniejsze – wie, jak to zrobić. Nawet jak napisze „kurwa” to wydaje się to mocno profesjonalne. Lubie go!

Mimo, iż nie czytałem pierwszej publikacji Kominka to po przeczytaniu niniejszej zamierzam ten błąd naprawić. Tak, celowo nazwałem to błędem, bo omijać, przegapiać lub celowo odkładać tak dobre publikacje jest ogromnym i niewybaczalnym błędem. Po co krzywdzić samych siebie? Przecież dobra wiedza jest zawsze… dobra 😉 Tym słodkim akcentem szczerze i nieprzekupnie zapraszam do zapoznania się z tą książką i nie tylko z nią!

Gdyby MOŻE nie istniało…

…czyli siła wymówek. Zamień MOŻE w ZROBIĘ TO lub TERAZ. Zniszcz siłę wymówki. Przekształć energię, którą wykorzystujesz do stworzenia odpowiedzi na pytanie DLACZEGO CZEGOŚ NIE ZROBIŁEŚ na ZROBIENIE TEGO!!!