Masa, czyli świadek bez korony i ciemna strona biznesu

masa

Ostatnio nadrabiam zaległości związane z publikacjami książkowymi.
Książka Artura Górskiego i Jarosława Sokołowskiego bardzo szybko stała się bestsellerem sprzedażowym minionych miesięcy. Przekonać o tym może również brak egzemplarzy recenzenckich w wydawnictwie Prószyński. Od czego jednak są księgarnie 😉

„Masa o kobietach polskiej mafii. Jarosław „Masa” Sokołowski w rozmowie z Arturem Górskim to publikacja niezbyt obszerna. Tylko 232 strony lub aż dla kogoś, kto czyta rzadziej, niż obchodzi urodziny 😉

Od zawsze ciekawiło mnie zjawisko zorganizowanych grup przestępczych oraz to, z jaką łatwością organizacje te wnikały w bezpośrednie interesy z politykami oraz pozostałymi osobami z pierwszych stron gazet. Korupcja i ustawianie ustaw, a także bycie poza prawem (sukcesywnie omijanym przez organy ścigania) pomagało im bardzo w prowadzeniu wszelkich „biznesów”.

Dlaczego ta książka wciąga? Gdyż czyta się ją bajecznie łatwo ze względu na prosty język (chociaż w niektórych miejscach jego górnolotność mocno zaskakuje). Usiadłem na chwilę do czytania i odłożyłem książkę przekraczając ostatnią jej stronę, a to świadczy o ogromnej fascynacji danym utworem.

Czy to o czym czytam nie jest przypadkiem fikcją literacką? Masa tłumaczy, że to co miał stracić już stracił, więc bez przeszkód opisuje to, czego doświadczał. Może wiele rzeczy trochę przerysował, a może tak faktycznie wyglądało jego życie. Wiele wymienianych detali pokrywa się z rzeczywistością. Część rzeczy z pewnością zachował dla siebie. Świat zorganizowanych grup przestępczych z naciskiem na towarzystwo płci pięknej to główna składowa pierwszej części „zeznań Masy”.

Kolorowa codzienność, ciemne interesy, ogromne pieniądze, alkohol, narkotyki, ściąganie haraczy, burdele, kluby gogo, dyskoteki pod kontrolą, celebryci to namiastka opowieści Masy. Kontrola najważniejszych konkursów piękności w Polsce oraz ustawianie wyników. To tylko początek tego nie mającego końca świata ciemnej rozpusty. Miss Polski, Miss Polonia, Queen of Poland, Miss Wrocławia i Miss Dolnego Śląska o tych konkursach nie zapomniał Masa. Przeczytajcie, co jeszcze pamięta i spodziewajcie się niespodziewanego…

Jak ja bardzo Like a Virgin…

likeavirgin

…bowiem odkrywanie nieodkrytego jest najbardziej niesamowite i co najważniejsze nieprzewidywalne. Nie ma idealnej mapy, są tylko życiowe drogowskazy 😉 W życiu trzeba spodziewać się niespodziewanego i o tym jest ta książka, aby z takimi sytuacjami radzić sobie bez przeszkód.

Książka „Like a Virgin” sir Richarda Bransona, bestseller The Sunday Times o idealnym podtytule „Czego nie nauczą Cię w szkole biznesu” pojawiła się na naszym rynku nakładem Wydawnictwa Studio Emka. To bardzo ciekawe, wręcz kosmicznie wciągające 372 strony, po brzegi wypełnione wartościową wiedzą.

Na całe szczęście nie jest to kolejny teoretyczny podręcznik biznesowy, a przede wszystkim praktyczny poradnik lub też poradnik wyjątkowego praktyka.

Richard nie skończył szkoły, ale założył ponad 600 biznesów w bardzo wielu różnych dla siebie dziedzinach. Część z nich sprzedał, część zamienił, część zbankrutowała, zostało około 400. W niniejszej książce odpowiada, więc na pytania czytelników z całego świata. Udziela również odpowiedzi na pytania niezadane. Taki jest właśnie Richard Branson – nieprzewidywalny.

Publikację czyta się, niczym najbardziej wciągającą książkę sensacyjną, zdobywając na każdej stronie dodatkową wiedzę. Według autora najważniejsza jest fantastyczna obsługa klienta i identycznie dobry produkt lub usługa. Reszta? Reszta też wtedy stanie się rewelacyjna.

Dlaczego warto przeczytać akurat tę książkę? Bo czyta się ją fajnie, a Richard ma wiedzę i doświadczenie. Ma również misję, aby przedsiębiorcy pomagali światu oraz lokalnej społeczności. Dla niego lokalna przedsiębiorczość tyczy się wszystkich kontynentów, ale czego oczekiwać od pioniera komercyjnych lotów w Kosmos 😉

Czas zainwestowany w niniejszą książkę to nie strata. To pełny zysk. Na dodatkową uwagę zasługuje fakt, że całość podzielono na wiele krótkich podrozdziałów, więc nie ma szans na znużenie. Polecam!!!

Publikacja dostępna do nabycia: tutaj

Nadal narzekasz na ciężkie warunki w pracy?

Polecam dokładne obejrzenie produkcji ciasteczek?
Nadal uważasz, że to co robisz jest nudne i męczące?

Bee Mochi? 😉