Uskrzydlające oferty pracy!!!

W godzinach porannych wpadła mi w ręce video oferta pracy na stanowisko grafika, tudzież graficzki. Jest to coś czego brakowało na naszym rynku. Sposób, w jaki Prezes CupSell.pl zachęca do wysłania oferty jest tak dobry, że przez chwilę sam chciałem wysłać aplikacje (pomimo faktu, że pracy nie szukam i nigdy nie szukałem). To trzeba zobaczyć. Nie jest nudno. Nie jest typowo. Jednak jest po naszemu. W podsumowaniu wykorzystam nazwę bloga mojego znajomego, bo to normalnie Pełen Kot!!!

BTW. Jeśli chcecie odwiedzić Pełnego Kota, w pełni polecam – PelenKot.pl

Teraz czas na najlepsze w wersji dla mężczyzn:

oraz w wersji dla kobiet:

Zapomniałbym o najważniejszym – w „kiblu” mają radio i dużo innych fajnych rzeczy. Polecam, gdyż nasz rynek potrzebuje koloru i aż czuć, że gdzieś tam za oknem wstydliwie zbliża się lato… Koniecznie muszę odwiedzić Prezesa, bo ta ekipa jest fajna – muszę i chcę i pewnie odwiedzę 😉

Publikacja, która irytuje…

tomek

…głównie z uwagi na fakt, że jest świetna. Otwierając paczkę od Wydawnictwa Zielona Sowa spodziewałem się czegoś mniej przyjemnego, a to był dopiero początek bardzo miłych zaskoczeń. Na pierwszy ogień trafiła publikacja Tomka Tomczyka, prawdopodobnie najbardziej znanego blogera rodzimej blogosfery „Blog.

Pisz, kreuj, zarabiaj” i jeśli czytać to, co napisał autor o tajemniczym nicku Kominek to jego słowa jedynie to potwierdzą. Nie wynika to z faktu, że co druga strona zawiera przekaz JESTEM NAJLEPSZY, ale czyta się go jak NAJLEPSZEGO 😉

Już trzecia kartka (tytułowa) zaskakuje autografem Tomka (wydawnictwo się postarało) i bardzo dobrze, książkę z autografem czyta się lepiej, a z pewnością jeszcze lepiej z dedykacją, ale na takową się nie załapałem. W sumie skoro nie wiadomo do kogo trafia książka – trudno napisać dedykacje sensowną i co najważniejsze szczerą. Taką, po której czytało by się jeszcze lepiej.

Prawie czterysta stron. Wyzwanie na miarę „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza szybko okazuje się łatwe do sprostania. Książkę czyta się bez zmęczenia – przyjemnie. Autor mówi do nas, nie do siebie. Krótkie podrozdziały przyswaja się szybciej, niż artykuły z Pudelka. Co najważniejsze mają ogromny sens – przekazują wiedzę, a nie nędzne plotki.

Nie znam osobiście Tomka Tomczyka (myślę, że w najbliższym czasie ulegnie to zmianie) jednak obserwuję go już dobrych parę miesięcy. Zawsze podąża za trendami lub też te trendy tworzy. Książka, aż buzuje pakietem know how, które od ręki lub też od nogi można przełożyć do swojej sfery bloggingu 😉

W publikacji zawarto informacje w stylu amerykańskiego snu, jak autor przemienia się z biednego blogera w blogera, którego wszyscy łakną i są w stanie jeszcze za to sporo zapłacić. To fajna opowieść. Blogujesz – przeczytaj. Nie blogujesz – przeczytaj zdecydowanie. Dwa pierwsze rozdziały wprowadzą Ciebie w ten magiczny świat słowa pisanego w Internecie, a dwa kolejne zaprezentują możliwości monetyzacji tej sfery.

Z publikacji i działań wynika, że Kominek jest profesjonalistą pełną parą – wie czego chce, robi co chce i najważniejsze – wie, jak to zrobić. Nawet jak napisze „kurwa” to wydaje się to mocno profesjonalne. Lubie go!

Mimo, iż nie czytałem pierwszej publikacji Kominka to po przeczytaniu niniejszej zamierzam ten błąd naprawić. Tak, celowo nazwałem to błędem, bo omijać, przegapiać lub celowo odkładać tak dobre publikacje jest ogromnym i niewybaczalnym błędem. Po co krzywdzić samych siebie? Przecież dobra wiedza jest zawsze… dobra 😉 Tym słodkim akcentem szczerze i nieprzekupnie zapraszam do zapoznania się z tą książką i nie tylko z nią!

Skup się w otoczeniu chaosu

Łatwo powiedzieć, gorzej zrobić. Uwielbiam noce i wczesne poranki. Ten tekst powstaje o godzinie czwartej, jednak zbieram się do niego od dwóch dni. Jest przecież tyle rzeczy do zrobienia na tym pięknym świecie. Tych, których oczekuje ja sam oraz tych, których oczekują ode mnie wszyscy inni.

Dzisiejsza opowieść będzie opowieścią o sile skupienia. Dlaczego noce i wczesne poranki? Bo wtedy jestem w większości przypadków sam ze sobą. Nikt nie dzwoni telefonem, domofonem, nikt też słowem nie odciąga mnie od działania – ludzie śpią i w większości śnią swój sen lub odpoczywają. Ja tworzę swój. Właśnie w nocy i we wczesnej porze nowego dnia.

Myślimy, że jesteśmy wielozadaniowi, jak nowoczesne systemy operacyjne w komputerach. Może i jesteśmy, bo w jednym czasie możemy iść, rozmawiać, zapamiętywać, obserwować, czuć, zbliżać się, oddalać. Nie jesteśmy jednak w stanie w tym samym czasie napisać dwóch różnych tekstów, wypowiedzieć dwóch różnych słów, podskoczyć i jednocześnie iść. Nie jesteśmy w stanie. Aby zrobić jedną czynność musimy niestety zatrzymać drugą. Wtedy też efektywność spada.

Uruchamiam komputer. W głowie tańczą mi jeszcze świeże myśli. Na start odzywa się skype. Dwie wiadomości. Z automatu uruchamiają się portale społecznościowe. Są nowe maile na kilkunastu skrzynkach. Doskakują wiadomości z kanałów RSS. Wstydliwie i na wykończeniu gg przypomina mi o jeszcze kilku ważnych wydarzeniach. Program powiadamiający również pokazuje, że istnieje. Szybkie zapoznanie się z aktualnymi wydarzeniami – przysłaniane dziesiątkami reklam. Tyle elementów odciąga naszą uwagę, a większość osób śpi. W dżungli nie ma reklam Coca Coli, na dziewiczych plażach (niestety w coraz mniejszej ilości) też ich nie doświadczysz. Jesteś tylko Ty oraz ludzie, których wybrałeś lub wybrała losowość.

Przejdź się ulicą – zobacz, co dzieje się dookoła. Dziesiątki, setki, a przy dłuższej trasie nawet tysiące reklam atakuje Ciebie z każdej strony. Już nawet w samolocie nie jesteś bezpieczny – przecież gazetki samolotowe również zawierają reklamy. Każdy chce Tobie coś sprzedać, każdy pragnie Twojej uwagi. Twój mózg atakowany jest milionami bodźców. Jak się czujesz w tym chaosie? Zmęczony?

Zmęczenie widać również po wyścigu w galeriach handlowych, chociaż tutaj wchodzi w grę również drastycznie wpływające na człowieka sztuczne światło, ale nie o tym przecież mowa, więc…

…do rzeczy – brak skupienia zabija Twoją kreatywność i w najlepszym przypadku odkłada w czasie wykonanie czegoś, w najgorszym nigdy do wykonania tego czegoś nie dopuści.

Jak więc odnaleźć się w tym cholernym chaosie? Bywały dni, w którym „zwieszałem się” na wirtualnej rzeczywistości. Pod ich koniec myślałem, że zrobiłem tak wiele, a jedynie straciłem wiele, zbyt wiele czasu. Teraz przez godzinę efektywności skupienia jestem w stanie wykonać więcej, niż przez tydzień. Skupiam się na jednym działaniu. Wyciszam telefon i odbieram go oraz oddzwaniam w ściśle wyznaczonych godzinach. Świat się nie skończy, jeśli zniknę na kilka godzin, bowiem on będzie dalej. Nie obawiaj się o niego, zacznij obawiać się o siebie. To zdecydowanie zdrowsze.

Unikaj podczas pracy facebooków, nk czy innych społecznościówek. Nie znikaj w swojej skrzynce pocztowej, sprawdzaj maila kilka razy dziennie. Wyłącz powiadomienia. Zniknij z czatów (jeśli jesteś – prowokujesz do rozmowy, nawiązania kontaktu). Opuść komunikatory. Zacznij działać i realizować swoje zadania krok po kroku. Po jednym, nie dwa, nie trzy na raz. Zobaczysz, że będzie się działo i będzie zabawa.

No i powstał artykuł, dzięki sile skupienia. Ave!

Kto ma cierpliwość…

…będzie miał co zechce. W tym filmie został użyty mój ulubiony cytat. Świetny film pełen bardzo dobrej motywacji – pasja, działanie, marzenia, samorealizacja. Opowieść o dumie.

Bierzesz narkotyki?

To działanie narkotyków, niedoskonałego mózgu czy też startu w nowy tydzień? Weź pod uwagę, że jest to zupełnie nieruchomy obrazek JPG, a nie żaden GIF lub animacja Flash!!!

narkotyki

Poczuj się świetnie ze sobą teraz

Jak dawno spoglądałeś w lustro tak zupełnie bez pośpiechu i bez jakiejkolwiek przyczyny? Czy spoglądasz w nie tylko i wyłącznie przy okazji golenia lub mycia zębów, a może tylko podczas codziennego make upu (wersja dla kobiet)? Cały czas w biegu? Wszędzie z poślizgiem? Zadań coraz więcej? Jak czujesz się, kiedy siedzisz sam ze sobą bez konieczności pędzenia dokądkolwiek? Czy czujesz się dobrze sam ze swoimi myślami? Czy czujesz się dobrze sam ze sobą? Czy lubisz siebie? Czy kochasz siebie?

Odpowiedzi na powyższe pytania dadzą Tobie do zrozumienia, że jest to czas, aby wygospodarować codziennie kilka minut dla siebie, aby poznać siebie lub zatracić się tylko i wyłącznie we własnych myślach. Nie odkryję sekretu, ani też Ameryki, ale to właśnie Ty jesteś jedyną osobą, która spędzi najwięcej czasu właśnie z Tobą.

Jeśli więc siebie nie polubisz to będziesz męczyć się sam ze sobą przez całe życie, a po co? Nie ma nic gorszego, niż zmęczenie przebywaniem ze samym sobą.

Na ile znasz siebie i wiesz co lubisz, a czego nie? Czy wiesz na ile możesz sobie pozwolić, a jakich granic nie przekroczysz? Jak często Twoje własne zachowanie zaskakuje samego Ciebie lub co gorsza – rozczarowuje?

Czy kiedy wstajesz rano to już jesteś spóźniony? Pamiętasz, kiedy ostatnio rozkoszowałeś się drogą lub dłuższym posiłkiem? Czy masz czas dla swoich bliskich czy spędzasz go z laptopem lub z komórką?

Może to najlepszy moment, aby wreszcie spędzić ze sobą odpowiednią ilość czasu? Jak długo zwlekasz z siłownią lub bieganiem? Kiedy ostatnio planowałeś nauczyć się języków obcych lub rozwinąć inne umiejętności? Ile jeszcze czasu masz zamiar odkładać swoje własne cele na później, aby spełniać tymczasowo cele innych?

To tylko kilka pytań na koniec niedzieli, ale przede wszystkim seria pytań na początek Twojego życia!!!

Poznaj siebie, poświęć sobie odpowiednią ilość czasu, polub, pokochaj i baw się swoim życiem. Enjoy ;-p

BTW. Pamiętaj, że nie jesteś w stanie pokochać nikogo dopóki naprawdę nie pokochasz siebie…

Dwie twarze

Czy mężczyzna patrzy przed siebie czy w bok?

dwietwarze

Weekendowy relaks 1

Mamy weekend, a więc czas zupełnego relaksu, dlatego poniżej porcja WIĘCEJ, niż DOWCIPÓW 😉

Neil Amstrong na Księżycu: 5 zdjęć
Przeciętna nastolatka w Starbucksie: 47 zdjęć

Putin zadeklarował, że nie będzie powstrzymywał protestów w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi pod warunkiem, że będą się one odbywały w wyznaczonych miejscach. Na przykład na Ukrainie.

Od lat nie miałem dziewczyny. W końcu postanowiłem to zmienić i spontanicznie spytałem uroczą kelnerkę o numer telefonu. Żona się wściekła.

Dzisiaj w pracy nie było Internetu przez dwie godziny. Wypiliśmy całą kawę. Porozmawialiśmy. Poznaliśmy się.

– Panie Doktorze, czy są już wyniki analiz? Umieram z ciekawości.
– No, nie do końca z ciekawości…

– Jesteś ze mną tylko dlatego, że mój ojciec zostawił mi milion dolców.
– To nieprawda. Byłabym z tobą niezależnie od tego, kto zostawiłby ci milion dolców.

Wszyscy są potrzebni. Bez mężczyzn nie byłoby sztuki, nauki czy techniki. Bez kobiet nie byłoby obiadu.

Używanie Linuxa to jak golenie się brzytwą.
Używanie Windowsa to jak golenie się golarką elektryczną.
Używanie Mac’a to jak golenie się kulą do kręgli.

Ostatnio trafiłem w radiu na IX Symfonię Beethovena, po której puścili jakiś nowy kawałek Pitbulla. Przypomnijcie mi proszę, który z nich ogłuchł?

Gdy po świątecznym obżarstwie zapalisz papierosa, otworzysz zimne piwko i włączysz Xbox’a pomyśl chwilę o tych, którzy nie mają tyle szczęścia. O tych z żoną i dziećmi.

Nigdy się nie doczekasz…

…jeśli czekasz na tę idealną chwilę, aby spełniać marzenia. Ona nie nadejdzie. Dlaczego? Bo już nadeszła. Teraz jest najlepszy czas. Właśnie w tej chwili. Nie wczoraj, nie jutro. Teraz. Spełniaj marzenia, bowiem nawet największe rzeczy zaczynają się od tego pierwszego kroku. Just do it!

Cegły doktora czy studenta?

cegły

Dzisiaj będzie nieco inaczej. Zbliża się weekend. Czas na rozluźnienie dla Twojego mózgu, a więc dzisiaj całkiem sprytna zagadka. Czy znasz odpowiedź na każde pytanie?

Profesor zapytał Studenta: Samolotem transportowano 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na jego pokładzie?

Student: To dziecinnie proste! 499.

Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić w trzech krokach słonia w lodówce?

Student:
1. Otworzyć lodówkę,
2. Umieścić słonia,
3. Zamknąć lodówkę.

Profesor: Następne. Jak w czterech krokach umieścić jelenia w lodówce?

Student:
1. Otworzyć lodówkę,
2. Wyciągnąć słonia,
3. Wsadzić jelenia,
4. Zamknąć lodówkę.

Profesor: Doskonale, a więc czas na następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego?

Student: Jelenia, bo jest w lodówce 😉

Profesor: Super, w takim razie kolejne: Czy babcia może przejść przez bagna, na których żyją krokodyle?

Student: Oczywiście, że może. Przecież krokodyle są na urodzinach u lwa.

Profesor: Niesamowicie, a więc ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak to się stało?

Student: Hmmm, eee, nie wiem, hmmm, utonęła?

Profesor: No i w tym miejscu oblałeś Studenciku. Czy cegła coś Ci mówi?